Więcej z tej książki
[...] doznał tego zapierającego dech wrażenia magii, tego uczucia, że świat jest tylko cienką błoną napiętą na czymś innym, czymś zarazem jaśniejszym i mroczniejszym.
Co dobrego jest w dzieciństwie, skoro prowadzi do takich rzeczy? Zły wzrok i złe ciśnienie to jedno, złe idee, złe marzenia i zły koniec to coś zupełnie innego.
Tak naprawdę wygląda koniec wojny [...] - nie przy stołach konferencyjnych, lecz w szpitalach onkologicznych, kawiarniach i korkach. Wojny kończą się po troszeczku, po kawałku, a każdy kawałek jest jak wspomnienie, wszystkie giną jak echo w górach. W końcu nawet wojna wywiesza białą flagę.

