Stanisław Ignacy Witkiewicz
Cytaty
Mahatma wyrżnął małe piwko
I dobrze się zrobiło mu.
I będzie odtąd mu już dobrze.
Jeśli nie „tam”, to może „tu”!
Praca, praca, praca! — Byle jaka niech se będzie, ale niech będzie.
Żyć, będąc niezdolnym ani do życia, ani do śmierci; z świadomością małości i nędzy swoich idei; nie kochając nikogo i przez nikogo kochanym nie będąc; być samotnym zupełnie w nieskończonym, bezsensownym (sens jest tu rzeczą subiektywną) wszechświecie – jest rzeczą wprost okropną.
Trzeba mieć duży takt,
By skończyć trzeci akt.
To nie złudzenie – to fakt.
To ci sturba, psia ją cholera w suszą by ją wlan!
Panu prokuratorowi najwyższego sądu kwaśno w nosie się robi na myśl samą, że on, Jędrek, musi ciągle z tą jedną Kaśką. A sam to on je teozof. Bardzo piknę ma idejki. Ale dziwek ma, ile chce. Ale do tego chciałby tylko z jedną, a z tą się nie da – hi, hi – wszędzie są te same problemy, w stosuneczkach równolegle przesuniętych albo kolineacyjnie podobnych -hi, hi!
Kocham cię — wyszeptała i pocałowała go lekko w czoło, zamiast ugryźć w wargi, na co miała ochotę.
Dawni ludzie nie potrzebowali sportu: byli zdrowi i silni z natury. Dziś sport zabija wszystko, zastępuje nawet sztukę, która upada coraz bardziej. Ja sam bardzo lubię narty, ale nie znoszę, jak z was, sportsmanów, robi się największe chwały narodów i kiedy wasze idiotyczne rekordy zajmują tyle miejsca w gazetach, gdzie tego miejsca nie ma na poważną artystyczną krytykę – bo ta, która jest, to są bzdury – i na polemikę w kwestiach sztuki.
Kocha, biedactwo! Kiedyż pan zdołał popełnić to szalone głupstwo?
Jak mówiła stara ciotka Atanazego (dosyć już tego imienia).
Życie nic z literaturą wspólnego nie ma – chyba u autorów, którzy w ogóle do literatury nie należą – są bezmyślnymi fotografami jakichś zatęchłych kącików rzeczywistości.
s. 47
(…) jeśli się żyć pięknie nie może, należy przynajmniej pięknie skończyć (…)





