Poradził sobie z milczeniem na swój sposób, to znaczy rzucając się na oślep w wir nowego życia. Zachował się… — Philippe Besson
Poradził sobie z milczeniem na swój sposób, to znaczy rzucając się na oślep w wir nowego życia. Zachował się jak wszyscy ludzie, którzy nie są całkiem pewni, czy dokonali słusznego wyboru: przesadnie cieszył się ze swojej sytuacji, robił wszystko, by udowodnić, że się nie pomylił. W rzeczywistości jedyną osobą, którą chciał przekonać w tak demonstracyjny sposób, był on sam.
s. 52Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Niektóre wspomnienia psują smak zaznawanych przyjemności.
s. 70
Za to właśnie kocha Normana: za to jego życie na opak, za ciągłe domaganie się wolności, za rozpalające go namiętności, za wszystko, co dzieli go od ludzi przeciętnych. W odróżnieniu od niej jest aktorem każdą cząstką swego jestestwa, jest aktorem w swoich histeriach, zazdrościach, miłosnych uniesieniach. Nie wie, co to letniość. Najdrobniejsze niepowodzenia stają się tragediami. Najsłabsze sukcesy urastają do rozmiarów olśniewających triumfów. Norman nigdy nie jest zmęczony, lecz straszliwie wyczerpany, nigdy nie jest zadowolony, lecz nad wyraz uszczęśliwiony, nigdy smutny, lecz potwornie przybity.
s. 20
Milczenie było jej sposobem odbycia żałoby, zatrzaśnięcia drzwi za przeszłością.
s. 52

