Więcej z tej książki
Trzeba być kimś, nie ma wyjścia. Zawsze się jest kimś określonym, chociaż to męczące. Nawet brak jakiejś cechy jest cechą. Nawet pozbawiona ubrania dalej jesteś po prostu ty-naga. Nawet nieprzytomna jesteś ty-bez-przytomności; nawet śmierć cię od tego nie uwolni, bo wtedy będziesz ty-martwa.
Jasna wróżba byłaby podejrzana. Ponieważ przyszłości jeszcze nie ma, nie istnieje język, którym można by było ją nazwać.
[...] właściwie nikomu nie jest dane ujrzeć się choć raz oczami świata, usłyszeć uszami świata, dotknąć siebie jego rękami.

