Więcej z tej książki
[...] wiemy więcej, niż postrzegamy, [...] dodajemy nasze myśli, oczekiwania i przyzwyczajenia do tego, co widzimy, konstruując w ten sposób świat na podobieństwo naszych o nim wyobrażeń. Czy więc to, co widzimy, jest prawdziwsze?
[...] z chłodu samotności płynął dreszcz lęku. Skąd się brał? Znikąd, co znaczyło, że był cały czas, zawsze.
Dzieci... wysypały się ze mnie jak ziarna z makówki.

