Mario Vargas Llosa
Cytaty
Wszystkie dzieła literackie (przede wszystkim te dobre) mają własny czas, system czasowy obowiązujący tylko w nich, różny od czasu realnego – od czasu, w którym żyjemy my, czytelnicy. W świecie realizmu rozbieżność najbardziej jawna to ta, jaka zarysowuje się między światem obiektywnym: rzeczy, faktów, osób samych w sobie, a subiektywnym: światem ludzkiego wnętrza, emocji, uczuć, fantazji, marzeń i psychologicznych motywów postępowania.
Możemy wówczas odkryć strukturę wszechświata – jest to jakby piramida sąsiadujących z sobą, niepołączonych poziomów czasowych.
Flaubert miał własną teorię: teorię mot juste, właściwego słowa. Właściwe słowo to takie – jedno jedyne – które jest zdolne trafnie oddać ideę.
Mam wrażenie, że życie – wielkie słowo, wiem – narzuca pisarzowi tematy poprzez określone doświadczenia, które pozostawiają ślad w jego świadomości bądź podświadomości i później prześladują go, póki się od nich nie uwolni, obracając je w opowieść.
Często żartował z niebezpieczeństw „patriotycznego fanatyzmu” i przypominał mu wyrażenie doktora Johnsona, którego zdaniem „patriotyzm jest ostatnim schronieniem kanalii”.
Ten kraj jest zbyt niebezpieczny, żeby wierzyć w banki, najlepszym sejfem jest materac.
Było tutaj wiele życia, bo było też wiele śmierci. Dużo się cierpiało i bawiło, tak jak powinno być; źle jest wtedy – tak jak teraz w Naccos, w całych górach, a może nawet na całym świecie – kiedy tylko się cierpi i nikt już nie pamięta o zabawie. Dawniej ludzie ważyli się stawiać czoło wielkim krzywdom dzięki pokucie. W ten sposób utrzymywano równowagę. Śmierć i życie to waga o dwóch szalach jednakowych jak dwa trykające się i nie ustępujące sobie wzajemnie barany o równej sile.
Pijcie i pijcie, aż się upijecie, bo po pijanemu wszystko wydaje się lepsze, niż jest, znikają terrucos, pishtacos i wszystko, co was wkurza i przeraża.
Lituma słuchał smutnej melodii ze ściśniętym sercem. Zdawała się pochodzić z głębi czasów, przynosić powiew innej wrażliwości, świata pogrzebanego w tych potężnych górach.
Żyje się tylko raz i trzeba sobie pożyć.
Fakty ukryte definitywnie, informacje usunięte z powieści na zawsze, możemy nazwać e l i p t y c z n y m i, dla odróżnienia od tych, które pozostają zasłonięte tylko przez jakiś czas, by pojawić się w powieściowej chronologii później, a tymczasem rozbudzać oczekiwanie, stwarzać suspens, jak to się dzieje w kryminałach, gdzie dopiero na końcu odkrywamy mordercę. Fakty ukryte czasowo-przemieszczone – nazwiemy f a k t a m i u k r y t y m i p r z e z h y p e r b a t o n, figurę poetycką, która jak zapewne pamiętasz, polega na przestawieniu wyrazów w wierszu ze względu na eufonię bądź rytm.
Zmiany wywołujące (...) kataklizm ontologiczny (...) możemy nazwać s k o k a m i j a k o ś c i o w y m i, zapożyczając formułę z dialektyki Heglowskiej, która głosi, że nagromadzenie ilościowe powoduje „przemianę jakości”.





