Mario Vargas Llosa
Cytaty
Dostał napadu złości, co było nieszczęściem jego życia, ale zaraz się uspokoił. Co ci teraz z tego przyjdzie, durniu, że wpadniesz w furię.
Mały kraj, wielkie piekło.
Trzeba przeprawić się przez tę rzekę pomalutku i po kamykach.
To właśnie jest historia, gałąź fikcji podająca się za wiedzę.
Przez wiele lat religia była mi obojętna…(…)…ale nigdy nie przestałem wierzyć w Boga. Uważałem go za pierwszą zasadę życia. I wiele razy (…) zapytywałem się z przerażeniem: Jak może Bóg pozwalać na coś takiego? Co to za Bóg, który toleruje, by tyle tysięcy mężczyzn, kobiet, dzieci cierpiało podobne katusze? Trudno to zrozumieć, prawda?
Roger czuł się jak kołysany do snu, krążył w kółko, dreptał w miejscu manipulowany przez niewidzialne, lecz potężne siły. Wszystkie zabiegi, obietnice, informacje, rozsypywały się, rozpływały w powietrzu, fakty nigdy nie pokrywały się ze słowami. To, co czyniono, i to, co mówiono, to były dwa odrębne światy. Słowa zaprzeczały czynom, czyny zadawały kłam słowom, a wszystko odbywało się na zasadzie powszechnego oszustwa, chronicznego rozdźwięku między mową a działaniem uprawianego przez wszystkich dokoła.
Jesteś dobrym człowiekiem, masz jednak okropną wadę: brak ambicji. Jesteś zadowolony z tego, co osiągnąłeś, nieprawdaż? Ale ty nic nie osiągnąłeś, grzeczny chłopczyku. Dlatego nigdy nie będę mogła zostać twoją żoną. Bo ja nigdy nie będę zadowolona z tego, co mam. Zawsze będę chciała więcej.
s. 80
W polityce uczucia stanowią wyłącznie przeszkodę.
Roger Casement mówił sobie, że gdyby miał podać jedno słowo, które leżało u źródła tych wszystkich okropieństw, brzmiałoby ono: zachłanność. Żądza zysku. Żądza owego czarnego złota, w które na nieszczęście mieszkańców obfitowały kongijskie lasy.
To rzeczy nie do pogodzenia, Alice. Niech się pani nie łudzi: patriotyzm to religia, coś całkowicie sprzecznego z jasnością widzenia. To czysty obskurantyzm, to auto da fé, akt wiary.
To nie było jedyne zwierzę, które zginęło na ulicach – powiedziała Alice posępnie – Zginęło wiele koni, psów, kotów. Niewinne ofiary ludzkiej brutalności. Bez przerwy śnią mi się w nocy. Biedactwa. My, ludzie, jesteśmy gorsi niż zwierzęta, prawda, Rogerze?
W życiu jest dostatecznie dużo dobrych rzeczy, dla których warto żyć.





