Cytaty
Tramwaj, trochę drewniany, trochę czerwony, z twardym i ławkami i popsutymi kasownikami. Polski tramwaj.
Jak wytłumaczyć redaktorce, która całe dorosłe życie przeżyła w wolnej Polsce, że PRL z roku 1981 to nie ta sama Polska co dzisiaj.
Kto ty jesteś? Polka mała
Jaki znak twój? Lilia biała.
Jedzą ciepłą zupę. Ciepłą, nie, letnią. Letnią, nie, nie taką zimną. Karol oddaje Rice swoją. Nie żeby zaraz całą, takich bohaterów w maju roku 1945 roku nie ma.
Co to znaczy poniemiecki? Poniemiecki – słowo, które jest. I nikt się w roku 1981 nad nim nie zastanawia. Jest. Czasy są nie na zastanawianie, to są czasy na bycie.
Duch znika, ale duchy wracają. Zawsze.
Pod choinkę dostałam lalkę Barbie. Nie wiem, co mam z nią robić. Wszystko tutaj w tym mieście, w tym domu, na tych ulicach ma dziwny zapach, co to jest? Już wiem, zapach innej zimy, innego śniegu, lepszych spalin. Pachnie inaczej niż w Polsce. W radiu cały czas Tina Turner. Tina Turner – symbol Berlina w roku 1984. Długo Tinie tego nie wybaczę.
Nie napiszę jednak tej książki. Zbyt mnie boli. Zmieniam imiona, zmieniam nazwy ulic, ludzi, zmieniam co mogę, a i tak wszystko jest takie, jakie było naprawdę.
Każda mosiężna kulka na ganku, figurka bez głowy, politurowane forniry, domy z wieżyczkami, koguciki na dachu, drewniane werandy, dworcowe filary jak falbanki, doryckie tympanony nad wejściem do kamienicy pani Kociniakowej, kaflowy piec u dziadka Antoniego, chiński domek przy Jaśkowej Dolinie, wielka ceglana szkoła Pestalozziego to w latach osiemdziesiątych jest niczyje, a więc nasze, dziecięce.
Bogaty Berlin Zachodni też ma swoje brzydkie zakątki. Na Tempelhofer Ufer jest szaro i ciężko. Pośrodku ulicy kanał, nad nim wysoko wielki żelazny most, jeździ po nim kolejka, jest żółta, całkiem inna niż ta w Gdańsku. Brzydki, inny, zamożniejszy świat.
My, drugie pokolenie, z szacunkiem odstawiamy niemieckie sprzęty na półkę, owijamy w serwetkę i upychamy w podróżne torby, gdy opuszczamy te strony. Bez zdziwienia odczytujemy na studzienkach niemieckie napisy. Maszyna do szycia szewca Nowaka to przedwojenny singer, który należał kiedyś do pana Schmidta. Róże, hortensje i malwy od lat wysoko, wysoko przesłaniają okna sklepikarza Kociniaka. I my wiemy, że ktoś inny tam dawno temu je zasadził, czule odgrodził żeliwnym wzorkiem od chodnika. Jakaś inna, niepolska ręka.
W telewizji polski krajobraz, kolorowe dywany kochanej ojczyzny, a zaraz potem 07 zgłoś się i Borewicz w pogoni za tajemniczym nieznajomym w długim esesmańskim płaszczu.
To już wszystkie cytaty.
12 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



