Wszyscy siedli przy piecach i wstaną dopiero wiosną. Będą godzinami stać przy oknach, aż do zmierzchu. Będą ty… — László Krasznahorkai

Wszyscy siedli przy piecach i wstaną dopiero wiosną. Będą godzinami stać przy oknach, aż do zmierzchu. Będą tylko jeść, pić i obłapiać się w łóżku pod kołdrą. Aż wreszcie poczują, że dłużej tak nie można, zbiją dzieci na kwaśne jabłko albo skopią kota i znowu się na jakiś czas uspokoją. Tak to już jest, osiołku.

wypowiada Irimiás · Część druga · IV. Iść do nieba? Śnić? · s. 244

Więcej z tej książki

  • Wbij sobie to tego tępego łba, że żarty są takie jak życie [...]. Źle się zaczynają i źle się kończą. A pomiędzy jest dobrze.

    wypowiada Petrina · Część druga · III. Perspektywa, jeśli od tyłu · s. 274

  • [...] wasze plany obracają się w nicość, rozwiewają się sny, wierzycie w cuda, które nigdy nie nastąpią, czekacie na zbawiciela, który was stąd wyprowadzi... a przecież sami wiecie, że już nie ma nadziei, nie ma w co wierzyć, bo minione lata przytłoczyły was takim ciężarem, panie i panowie, że nie potraficie zapanować nad bezwładem, a to coraz bardziej napełnia was lękiem i powoli odbiera wam dech...

    wypowiada Irimiás · Część druga · VI. Irimiás wygłasza mowę · s. 188

  • Prawdziwa groźba pochodzi spod ziemi, a jej źródło zawsze jest nieznane; człowiek nagle boi się ciszy, nie rusza się, kuli się w kącie, w którym szuka schronienia, gryzienie staje się cierpieniem, a połykanie torturą, aż wreszcie nawet nie zauważa, że wszystko wokół niego spowolniało, że przestrzeń się kurczy, w końcu przychodzi to najgorsze: bezruch.

    Część pierwsza · VI. Rzecz pająka II, Diabelskie cycki, szatańskie tango · s. 148

Wszystkie cytaty z tej książki

„Wszyscy siedli przy piecach i wstaną dopiero wiosną. Będą go…" — László Krasznahorkai · Zielone Cytaty