Prawdziwa groźba pochodzi spod ziemi, a jej źródło zawsze jest nieznane; człowiek nagle boi się ciszy, nie… — László Krasznahorkai

Prawdziwa groźba pochodzi spod ziemi, a jej źródło zawsze jest nieznane; człowiek nagle boi się ciszy, nie rusza się, kuli się w kącie, w którym szuka schronienia, gryzienie staje się cierpieniem, a połykanie torturą, aż wreszcie nawet nie zauważa, że wszystko wokół niego spowolniało, że przestrzeń się kurczy, w końcu przychodzi to najgorsze: bezruch.

Część pierwsza · VI. Rzecz pająka II, Diabelskie cycki, szatańskie tango · s. 148