Więcej z tej książki
Wbij sobie to tego tępego łba, że żarty są takie jak życie [...]. Źle się zaczynają i źle się kończą. A pomiędzy jest dobrze.
wypowiada Petrina · Część druga · III. Perspektywa, jeśli od tyłu · s. 274
Wszyscy siedli przy piecach i wstaną dopiero wiosną. Będą godzinami stać przy oknach, aż do zmierzchu. Będą tylko jeść, pić i obłapiać się w łóżku pod kołdrą. Aż wreszcie poczują, że dłużej tak nie można, zbiją dzieci na kwaśne jabłko albo skopią kota i znowu się na jakiś czas uspokoją. Tak to już jest, osiołku.
wypowiada Irimiás · Część druga · IV. Iść do nieba? Śnić? · s. 244
Prawdziwa groźba pochodzi spod ziemi, a jej źródło zawsze jest nieznane; człowiek nagle boi się ciszy, nie rusza się, kuli się w kącie, w którym szuka schronienia, gryzienie staje się cierpieniem, a połykanie torturą, aż wreszcie nawet nie zauważa, że wszystko wokół niego spowolniało, że przestrzeń się kurczy, w końcu przychodzi to najgorsze: bezruch.
Część pierwsza · VI. Rzecz pająka II, Diabelskie cycki, szatańskie tango · s. 148

