[...] wasze plany obracają się w nicość, rozwiewają się sny, wierzycie w cuda, które nigdy nie nastąpią… — László Krasznahorkai

[...] wasze plany obracają się w nicość, rozwiewają się sny, wierzycie w cuda, które nigdy nie nastąpią, czekacie na zbawiciela, który was stąd wyprowadzi... a przecież sami wiecie, że już nie ma nadziei, nie ma w co wierzyć, bo minione lata przytłoczyły was takim ciężarem, panie i panowie, że nie potraficie zapanować nad bezwładem, a to coraz bardziej napełnia was lękiem i powoli odbiera wam dech...

wypowiada Irimiás · Część druga · VI. Irimiás wygłasza mowę · s. 188