– Piszesz bardzo kiepską książkę – powiedziałem do siebie za moimi lusterkami. – Wiem – odparłem. – Boisz… — Kurt Vonnegut

– Piszesz bardzo kiepską książkę – powiedziałem do siebie za moimi lusterkami.

– Wiem – odparłem.

– Boisz się, że zabijesz się tak samo jak twoja matka – powiedziałem.

– Wiem – odparłem.

Tam w cocktail-barze, spoglądając przez moje lusterka na wymyślony przeze mnie świat, wypowiedziałem słowo schizofrenia.

Brzmienie i wygląd tego słowa fascynowały mnie od lat. Kojarzyło mi się z człowiekiem kichającym w zamieci płatków mydlanych.

Nie byłem i nie jestem pewien, czy cierpię na tę chorobę. Wiedziałem i wiem jedno: ściągałem na siebie straszliwe kłopoty nie skupiając uwagi wyłącznie na aktualnych sprawach życiowych i nie akceptując poglądów wyznawanych przez moich bliźnich.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0