Dla społecznej galarety niewiele już zostaje. Wielu zwyklaków otrzymuje jednak jakąś zanętę. Ze ściemą w… — Krzysztof Niewrzęda

Dla społecznej galarety niewiele już zostaje. Wielu zwyklaków otrzymuje jednak jakąś zanętę. Ze ściemą w pakiecie. Taką, która dobrze wchodzi. Jakąś religijną, mocarstwową, patriotyczną albo proeuropejską lub ekologiczną. I to im styka. Każdego dnia więc święcą plebana Babilonu i farmią ogarki, na jakąś nagrodę pocieszenia, albo nawet wczasy w ciepłych krajach. Chociaż obojętnie gdzie pojadą, to i tak mogą se pacnąć tylko pamiątkę z Chin, bo na więcej ich nie stać.

s. 58Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki