Nigdy się, mój synu, nie żeń (…). Albo prowadź dziennik. Codziennie. Żebyś wyrwany do odpowiedzi mógł… — Katarzyna Grochola
Nigdy się, mój synu, nie żeń (…). Albo prowadź dziennik. Codziennie. Żebyś wyrwany do odpowiedzi mógł zajrzeć. Sześćdziesiąty siódmy rok, lipiec, temperatura dwadzieścia cztery stopnie, wiatr umiarkowany, moja żona niezadowolona. Powód nieznany.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie twierdzę, że każdy musi żyć w szczęśliwym związku, a nawet w jakimkolwiek związku. Jak mawia pewna kobieta – niektórzy są heteroseksualni, ale też im najlepiej, kiedy są sami.
Przecież fajni faceci nie chodzą sobie luzem po ulicy.
Życie z takim „uważaj, bo zaraz sobie mogę pójść” na plecach nie ma nic wspólnego z wolnością.

