– Gdzie masz tę kiełbasę? – spytał znienacka. (…) Z ponurą satysfakcją wskazałam bez słowa dziwne szczątki… — Joanna Chmielewska

– Gdzie masz tę kiełbasę? – spytał znienacka.

(…) Z ponurą satysfakcją wskazałam bez słowa dziwne szczątki, będące uprzednio dwoma kilogramami zwyczajnej.

Diabeł spojrzał i osłupiał.

– Na litość boską, coś ty z tym zrobiła? Pogryzłaś i wyplułaś?

– Aha. Właśnie. Gryzłam tak sobie ze zdenerwowania cały dzień. Wszystkie artykuły w domu będą tak wyglądały, jeżeli nie przestaniecie mnie z majorem denerwować.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0