W zasadzie nie pamiętam swoich snów. W zetknięciu ze światłem dziennym plącze się nitka scenariusza i obrazy… — Jean-Dominique Bauby
W zasadzie nie pamiętam swoich snów. W zetknięciu ze światłem dziennym plącze się nitka scenariusza i obrazy bezpowrotnie się roztapiają. To może prawo komy. Ponieważ nigdy nie powraca się do rzeczywistości, sny też się nie ulatniają, lecz gromadzą i łączą w długą fantasmagorię, powracają jak serial.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Nie skojarzyłem, że pomiędzy fotelem inwalidzkim a mną może zachodzić jakiś związek.
„Gramy w wisielca?” – pyta Teofil, a ja chętnie bym odpowiedział, że bycie paralitykiem całkiem mi wystarcza, gdyby mój system komunikowania umożliwiał szybkie riposty. Najbardziej cięte repliki niezdarnieją, skoro trzeba tak wiele minut, by je ujawnić.
Dzisiaj wydaje mi się, że cała moja egzystencja to jedno pasmo klęsk: wyścig, którego wynik przecież się znało, lecz nie potrafiła zgarnąć wygranej.

