No to siedzimy. Polka i Duńczyk we włoskiej knajpce. Popijamy francuskie wino i czekamy na spaghetti z grecką… — Izabela Sowa
No to siedzimy. Polka i Duńczyk we włoskiej knajpce. Popijamy francuskie wino i czekamy na spaghetti z grecką fetą. Z głośników sączy się irlandzka muzyczka. Mam na sobie hiszpańską kurtkę, a Jasper – szwedzką bluzę. Pachniemy niemieckimi dezodorantami. Rozmawiamy po angielsku. Globalizacja.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wiosna to początek nowego. Człowiek się zastanawia, co zmienić, którą drogę wybrać.
Świat jest teatrem, na którym gramy z góry ustalone role.(...) Wcześniej każdy losuje kartkę z rolą, żeby było sprawiedliwie. Potem rodzi się i zapomina o kartce. Ale w miarę dojrzewania coraz częściej sobie uświadamia, że gra coś, co już dawno ustalono. Próbuje z tym walczyć, zmienić przeznaczenie. stara się, dwoi, troi, staje na rzęsach. Nic z tego. Nie ma szans. Jeśli dostał rolę nieudacznika, zostanie nieudacznikiem.
Problemy w osiemdziesięciu procentach rozwiązują się same.

