Hermann Hesse
Cytaty
Potrzebowałem dużo czasu [...], a jeszcze nie uporałem się z tym do końca, żeby się nauczyć, że nie można się niczego nauczyć.
wypowiada Siddhartha · Część pierwsza · U samanów · s. 26
Wieleśmy się nauczyli, [...] wiele jeszcze nauki przed nami. Nie kręcimy się w kółko, idziemy w górę, koło jest spiralą, wspięliśmy się już o kilka stopni.
wypowiada Gowinda · Część pierwsza · U samanów · s. 25
[...] z nieruchomej twarzy przyjaciela odczytał decyzję, nieodwracalną jak nie można odwrócić biegu wypuszczonej z łuku strzały.
Część pierwsza · Syn bramina · s. 14
Widział wszystkie te postacie i twarze w tysiącach wzajemnych związków… nowo narodzone. Każda była śmiertelnym, namiętnym i bolesnym przykładem wszystkiego, co jest przemijające. A jednak żadna z nich nie umarła, tylko zmieniała się, nieprzerwanie rodząc się ponownie z nową twarzą. Jedynie czas stał pomiędzy nimi.
Słowa wyrządzają krzywdę tajemnemu sensowi, gdy się coś wypowiada na głos, wszystko się od razu trochę zmienia, robi się trochę fałszywe, trochę głupawe [...].
Oto przeciwieństwo każdej prawdy jest równie prawdziwe! Prawdę można przecież wypowiedzieć i ubrać w słowa tylko wtedy, gdy jest to prawda jednostronna. Wszystko, co ma postać myśli i daje się wyrazić słowami, jest jednostronne, jest połowiczne, brakuje mu całości, dopełnienia, jedności. [...] Ale sam świat, to, co jest wokół nas i w nas w środku, nigdy nie jest jednostronne.
wypowiada Siddhartha · Część druga · Gowinda · s. 162
Można przekazywać wiedzę, ale nie mądrość. Mądrość można znaleźć, można nią żyć, można się na niej wspierać, można dzięki niej czynić cuda, ale wypowiedzieć jej i nauczać nie sposób.
wypowiada Siddhartha · Część druga · Gowinda · s. 162
[...] mądrości nie daje się przekazać. Gdy mędrzec stara się przekazać jakąś mądrość, brzmi to zawsze jak głupstwo.
wypowiada Siddhartha · Część druga · Gowinda · s. 162
Niektórzy ludzie [...] muszą się bardzo zmieniać, muszą przywdziewać najróżniejsze stroje [...].
Przeważnie ludzie są jak liść, co leci z wiatrem to tu, to tam, kręci się i wiruje, aż spadnie na ziemię. Inni zaś, nieliczni, są jak gwiazdy, które poruszają się stałym torem, nie dosięgnie ich żaden wiatr, w samych sobie znajdują prawo i drogę.
Sens i istota znajdowały się nie gdzieś poza rzeczami, ale w nich, we wszystkim.
Kiedy jaźń zostanie pokonana i umrze, kiedy ucichną wszelkie zapały i drgnienia serca, musi obudzić się to coś ostatecznego, ten rdzeń istnienia, który nie jest już jaźnią, ta wielka tajemnica.




