Całowałem jej oczy, usta, szyję i piersi. Dopiero co myślałem o Herminie gorzko i z wyrzutami. Teraz… — Hermann Hesse

Całowałem jej oczy, usta, szyję i piersi. Dopiero co myślałem o Herminie gorzko i z wyrzutami. Teraz trzymałem jej dar w ramionach i byłem jej wdzięczny. Pieszczoty Marii nie profanowały cudownej muzyki, której dziś słuchałem, były jej godne i były jej dopełnieniem. Powoli ściągałem kołdrę z pięknej kobiety, aż pocałunkami dotarłem do jej stóp. Kiedy się przy niej położyłem, jej twarz, podobna do kwiatu, uśmiechnęła się wszechwiedząco i dobrotliwie.

Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0

Więcej z tej książki

Wszystkie cytaty z tej książki