Nie żyłem po to, by układać wiersze czy wygłaszać kazania, czy malować. Ani ja, ani żaden inny człowiek nie… — Hermann Hesse
Nie żyłem po to, by układać wiersze czy wygłaszać kazania, czy malować. Ani ja, ani żaden inny człowiek nie po to istniał. Wszystko to było jedynie uboczne. A prawdziwe powołanie każdego polegało na jednym tylko: na odnalezieniu samego siebie. I skończyć mógł jako poeta lub wariat, jako prorok lub zbrodniarz - nie jego to była sprawa i w końcu pozbawiona znaczenia. Jego sprawą było znaleźć własny los - nie byle jaki - i przeżyć go w pełni, całkowicie, bez załamania. Cała zaś reszta była połowiczna jedynie, była próbą ucieczki, była nawrotem do ideałów mas, adaptacją i lękiem przed własnym wnętrzem.
wypowiada Emil Sinclair · Rozdział szósty, Walka Jakuba
Więcej z tej książki
Życie każdego człowieka – to jego droga do samego siebie, do stania się samym sobą (…).
– Miłość nie powinna prosić – mówiła – ani żądać. Miłość musi posiadać siłę, dzięki której dojdzie sama w sobie do pewności. I wtedy nie ją cokolwiek ciągnąć będzie, lecz ona zacznie przyciągać. Sinclairze, miłość u pana ciągnięta jest przeze mnie. A jeśli ona kiedykolwiek mnie pociągnie, wówczas przyjdę. Nie chcę jednak dawać prezentów, chcę zostać zdobyta.
Nikt nie ma snów, które jego nie dotyczą.
wypowiada Maks Demian · Rozdział siódmy, Pani Ewa

