[...] nigdy już nie otworzyłem żadnego listu [...]. Nigdy od momentu, kiedy stwierdziłem, że te najpilniejsze… — Gabriel García Márquez
[...] nigdy już nie otworzyłem żadnego listu [...]. Nigdy od momentu, kiedy stwierdziłem, że te najpilniejsze już po tygodniu przestają być tak pilne, a po dwóch miesiącach nie pamięta już o nich nawet ten, kto je napisał.
Szczęśliwej podróży, panie prezydencie

