Nowe, nieprzezwyciężone uczucie z każdą chwilą opanowywało go coraz bardziej: był to jakiś bezmierny, prawie… — Fiodor Dostojewski
Nowe, nieprzezwyciężone uczucie z każdą chwilą opanowywało go coraz bardziej: był to jakiś bezmierny, prawie fizyczny wstręt do wszystkiego, co napotkał i co go otaczało, wstręt przekorny, zły i nienawistny. Wstrętni mu byli wszyscy przechodnie, wstrętne mu były ich twarze, ruchy, kroki.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(…) w końcu zaś uruchomiłem wielki i niezachwiany sposób ku podbojowi niewieścich serc, sposób, który nigdy nikogo nie zawiedzie i który oddziaływa na wszyściuteńkie, co do jednej, bez żadnego wyjątku. Sposób to znany: pochlebstwo. Nie ma w świecie nic trudniejszego od prostoduszności i nie ma nic łatwiejszego niż pochlebstwo. Jeśli w prostoduszności choć jedna setna tonu zabrzmi fałszywie, to natychmiast następuję rozdźwięk, a za nim – klapa. Natomiast pochlebstwo, nawet jeżeli wszystko, aż do ostatniej nuty, jest w nim fałszywe, to i tak bywa ono miłe i słucha się go nie bez przyjemności; wprawdzie wulgarna to przyjemność, ale przyjemność. I choćby pochlebstwo było najwulgarniejsze, przynajmniej połowa wydaje się zawsze prawdą. Dotyczy to zaś każdego poziomu rozwoju i każdej klasy społecznej. Nawet westalkę można uwieść za pomocą pochlebstwa. Cóż dopiero – zwykłych ludzi.
Uważam, że dowcip to wspaniała rzecz, to kwiat natury i ozdoba życia.
Rzeczywistość i natura łaskawco, to są ważne rzeczy i czasami potrafią sobie zakpić z najprecyzyjniejszej kalkulacji!

