[...] lubił bardzo osoby biedne, lubił nędzę, ale raczej platonowską taką nędzy ideę, w tym mnóstwo jest… — Dorota Masłowska
[...] lubił bardzo osoby biedne, lubił nędzę, ale raczej platonowską taką nędzy ideę, w tym mnóstwo jest poezji, ale nie jak stoją obok ciebie, jeżdżą z tobą jednym metrem, lubił nędzę, ale nie wszędzie i nie wszyscy naraz [...].
s. 72
Więcej z tej książki
Na świecie chodzi o to, że Bogu tak pięknie nie wyszło (…) ujrzeć raz stronę świata jasną – jest cień, więc musi się tu gdzieś palić światło.
Mam dziewiętnaście lat i niepotrzebna mi osobowość, ponieważ mam charakter.
Bo zło to nie ulica ani nie dzielnica, bo zło to twoja głowa, posłuchaj moje słowa, choć różne są gadżety i różne są loga, mijają doby, a ty wciąż nieduży masz wybór, czy w centrum złotym nożem cię zabiją, czy na Pradze kijem.

