Nie mógłbym tak długo obywać się bez uznania ze strony bliźnich, poza małą garstką wybranych, gdybym nie miał… — Czesław Miłosz
Nie mógłbym tak długo obywać się bez uznania ze strony bliźnich, poza małą garstką wybranych, gdybym nie miał uznania dla siebie. Stąd morał, że czego trzeba się wstydzić, czasem nam służy.
s. 37
Więcej z tej książki
Wierzę, że Matka Boska ukazała się w Lourdes i Fatima. Ale o wiele trudniej jest wierzyć w rządy Pana Boga nad światem.
Lubiłem twoją aksamitną yoni, Annalena, długie podróże w delcie twoich nóg.
Dążenie w górę rzeki do twego bijącego serca przez coraz dziksze prądy sycone światłem chmielu i czarnych powojów.
I naszą gwałtowność i triumfalny śmiech i pośpieszne ubieranie się w środku nocy żeby iść kamiennymi schodami górnego miasta.
Nie tylko serdecznie lubiły się nasze skóry. I genitalia nasze, jakby dla siebie stworzone.

