Cytaty
Za dużo narkotyków, Kari. I puff. I puff. I miasto Lwów.
s. 248
- Nie no - żachnąłeś się, Kary, kurwa, kto by mógł przypuszczać, chamie ze wsi, że ty się umiesz żachać. Sam byś nie przypuszczał, a tu proszę: już się któryś raz z kolei w ciągu ostatnich dni żachnąłeś. Raz nawet z tego powodu z drzewa spadłeś.
s. 305
Jakoś faktycznie jest tu radośniej niż w Warszawie. Musisz przyznać. Jakoś tak bardziej po włosku, po wiedeńsku, jakoś tak, tak sobie myślałeś. Jakoś tak, jakby ta cała Warszawa i Kongresówka udawały tylko Europę, a Lwów i Galicja po prostu nią sobie lekko i naturalnie były.
s. 188
To już wszystkie cytaty.
3 cytaty w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



