Terry Pratchett
Cytaty
Najważniejsze we wspomnieniach jest to, żeby mieć się gdzie zatrzymać i tam je wspominać.
Kiedy dookoła mordują i kradną, jakie wrażenie wywrze to na turystach? Przyjeżdżają z daleka, by zobaczyć nasze piękne miasto, jego obiekty historyczne i kulturalne, jak również liczne niezwykłe zwyczaje. I nagle budzą się martwi w jakiejś ciemnej uliczce albo, równie często, spływając z prądem Ankh. Jak zdołają opowiedzieć przyjaciołom, że świetnie się tu bawili?
Przepraszam cię bardzo, ale nie jestem przyzwyczajony do transcendencji.
– (…) Dawno temu ktoś musiał tu generować naprawdę silne pole magiczne, a teraz odczuwamy efekty wtórne.
– Właśnie – zgodził się przechodzący obok krzaczek.
Bravd splunął i schował miecz. Zwykle nie opłacało się zaczepiać magów – rzadko mieli przy sobie jakieś skarby warte poniesionych trudów.
– Bezczelnie gada jak na rynsztokowego maga – mruknął
– Nie zrozumieliście – odparł zmęczonym tonem jeździec. – Boję się was tak bardzo, że kręgosłup mam jak z galarety. Ale w tej chwili cierpię na przedawkowanie grozy. Kiedy mi to minie, znajdę czas, żeby się was przyzwoicie przestraszyć.
To musiał być Śmierć. Nikt inny nie włóczy się z pustymi oczodołami. Oczywiście, kosa na ramieniu też o czymś świadczyła.
A potem zacznę żonglować śnieżkami w piekle.
Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło.
Naprawdę zadziwiające. Żaba przemieniona magicznie w żabę. Cudowne.
W bohaterach nie podobało mu się, że byli zawsze samobójczo posępni na trzeźwo i morderczo obłąkani po pijanemu.
Cisza jest tylko brakiem hałasu.
– Moje imię jest nieistotne – odparła.
– Śliczne imię.



