Terry Pratchett
Cytaty
– Czy mam złudzenia, czy ten mały pies umie mówić? – zapytał Dibbler.
– Twierdzi, że nie umie – odparł Victor.
Tezumeni już dawno odkryli, że wszystko idzie ku gorszemu, a jako obdarzeni straszną cechą doskonałości, opracowali złożony system, pozwalający określić, o ile gorszy jest każdy kolejny dzień.
Przyszłość przelewa się w przeszłość przez zwężenie w teraźniejszości.
Wysztarczy dać im przeciwsztawny kciuk, a już uważają się za czoś lepszego.
Słowa ograniczają, czasami milczenie bywa wymowniejsze i zawiera w sobie więcej treści.
Aha… seks (…) Za dużo tego w dzisiejszych czasach, jeśli chcecie znać moje zdanie.
Trudno powiedzieć, czy Bagaż był szczęśliwy, czy nie. Jak dotąd złośliwie zaatakował czternaście demonów, a trzy z nich zapędził do ich własnej jamy wrzącego oleju. Wkrótce będzie musiał ruszyć za swoim panem, ale na razie się nie spieszył. Jeden z demonów rozpaczliwie spróbował chwycić się krawędzi. Bagaż ciężko przydepnął mu palce.
– Popatrz tylko […] Ten człowiek był wariatem!
– Miał bardzo staranny umysł.
– Na jedno wychodzi.
Victor nigdy w życiu nie pracował. Według jego opinii, posady to wypadki, jakie spotykają innych.
Jeśli nienormalne trwa dostatecznie długo, staje się normalnym.
Nadrektor przycisnął przepełnioną popielniczką róg mapy, grożącej zwinięciem się w rulon. Przejechał palcem po zakurzonej powierzchni.
– Tutaj piszą „Tu żyją smoki” – zauważył. – W samym środku miasta. Dziwne.
– To Słoneczne Schronisko dla Chorych Smoków lady Ramkin – wyjaśnił odruchowo kwestor.
– A tu napis „Terra Incognita”. Dlaczego?
Kwestor wyciągnął szyję.
– No… To chyba ciekawsza nazwa niż zaznaczenie mnóstwa farm kapusty.
– A tutaj znowu „Tu żyją smoki”.
– Myślę, że to zwykłe kłamstwo.
– O, mały piesek! Ucieszył się Detrytus. Lubię małe pieski.
– Hau
– Na surowo – dodał troll.





