Victor kopnął coś, co potoczyło się w mrok – Co to było? Szepnął przerażony. Gaspode zniknął w ciemności i… — Terry Pratchett
Victor kopnął coś, co potoczyło się w mrok
– Co to było? Szepnął przerażony.
Gaspode zniknął w ciemności i wrócił po chwili.
– To tylko czaszka.
– Czyja?
– Nie powiedział.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wszystkie Księgi Mocy przejawiały własną, specyficzną naturę. Octavo było surowe i władcze. Grimoire Skuterów lubił płatać zabójcze psikusy. Radości Seksu Tantrycznego trzeba było trzymać w lodowatej wodzie.
Mieszkańcy Ankh-Morpork lubili nowości. Problem polegał na tym, że nie lubili ich zbyt długo.
– Zjedz rodzynkę oblaną czekoladą – zaproponował.
– Wyglądają jak szczurze bobki – zauważył kierownik katedry. Dziekan przyjrzał się im w mroku.
– To wyjaśnia sprawę – stwierdził. – Przed chwilą torebka upadła mi na podłogę i już wtedy pomyślałem, że jakoś za dużo ich zebrałem z powrotem.

