Stephenie Meyer

Cytaty

  1. Miłość jest ślepa. Im mocniej się kogoś kocha, tym bardziej irracjonalnie się postępuje.

  2. – Dlaczego uwierzyłaś w kłamstwa, a nie wierzysz w prawdę?

  3. – Tamci czy Victoria mogą mnie co najwyżej zabić. Ty możesz mnie zostawić. To gorsze niż śmierć.

  4. – Nie jestem już kimś, kto może być dla ciebie przyjacielem czy czymkolwiek innym. Nie jestem już tym, kim byłem kilka tygodni temu. Jestem… prawdziwym potworem.

  5. Edward skinął głową, dając mi swoje przyzwolenie. Nie miałam pewności, czy robi tak, ponieważ wie, że nic mi się nie stanie, czy też dlatego, że stawianie oporu nie miało sensu.

  6. Chciałam być wampirem.

    To pragnienie widniało na mojej prywatnej liście marzeń zakazanych, a w dodatku było najbardziej bolesne.

  7. Obie wskazówki zegara sterczały już pionowo ku górze, a ja nie pokonałam choćby połowy dystansu. Widziałam, że się spóźniłam. Byłam beznadziejną ofermą. Byłam jedynie słabym, żałosnym człowiekiem, a swoją niezdarność miałam przepłacić rychłą śmiercią.

  8. – Pachniesz dokładnie tak samo tak jak za życia – ciągnął Edward – więc może rzeczywiście trafiłem do piekła. Wszystko mi jedno. Niech będzie i tak.

    – Jeszcze żyję! – przerwałam mu, szamocząc się w jego ramionach. – I ty również! Błagam, cofnij się! Zaraz cię któryś zauważy!

    Edward zmarszczył czoło zdezorientowany.

    – Czy możesz powtórzyć to co powiedziałaś? – odezwał się uprzejmie.

    – To nie piekło! Żyjemy, przynajmniej na razie! Ale musimy się stąd wynieś, zanim Volturi…

  9. – Wcześniej odbyliśmy poważną rozmowę i musisz wiedzieć, że łamię właśnie jedną z ustanowionych przez niego reguł. No, może nie do końca, bo zakazał mi przekraczać próg swojego domu, nie parapet, ale mimo wszystko… Jego intencje były jasne.

  10. Tylko nastoletni chłopak przystałby na taki układ: naprawianie niebezpiecznych w obsłudze pojazdów w tajemnicy przed rodzicami, w dodatku za pieniądze przeznaczone na studia.

  11. A więc Victoria na mnie polowała… Miałam szczęście, że jeszcze mnie nie znalazła – szczęście i pięciu czworonożnych ochroniarzy.

  12. – Za bycie odpowiedzialnym – oświadczył uroczyście – dwa razy w tygodniu.

    – Za bycie nieodpowiedzialnym w pozostałe dni – dodałam.