Wstaję, ubieram się pospiesznie i wychodzę na balkon. Wolę zejść sobie z oczu, nie chcę się niepotrzebnie… — Paweł Jakubowski
Wstaję, ubieram się pospiesznie i wychodzę na balkon. Wolę zejść sobie z oczu, nie chcę się niepotrzebnie drażnić.
Więcej z tej książki
Niektórzy po rozstaniu uciekają w pracę, spotykają się z ludźmi, biorą na siebie mnóstwo zajęć, żeby nie myśleć. Ale to droga donikąd. Jedyne rozsądne i konstruktywne rozwiązanie to alkoholizm i depresja.
W życiu wiele osób powie ci, że jesteś nieudaczniczką, że przegrałaś, ale ty nie możesz w to wierzyć. Bo jeśli uwierzysz, to faktycznie przegrasz.
Naprawiłem kogoś, ale mam wrażenie, że sam pozostałem zepsuty.

