Wstaję, ubieram się pospiesznie i wychodzę na balkon. Wolę zejść sobie z oczu, nie chcę się niepotrzebnie… — Paweł Jakubowski

Wstaję, ubieram się pospiesznie i wychodzę na balkon. Wolę zejść sobie z oczu, nie chcę się niepotrzebnie drażnić.