Więcej z tej książki
[...] każdy ból, każde cierpienie jest swoistym rodzajem dezynfekcji.
[...] obudzenie się kosztuje, zaśnięcie też, robienie i nierobienie, podjęcie i zaniechanie, miłość i samotność. Trzeba kupować bilety, żeby uczestniczyć we własnym życiu.
Najpierw dokładne zegary posiekały czas na małe nieludzkie kawałki, a teraz karty kredytowe w bankowym zaciszu tną życie na kolejne odcinki i wyceniają chwile w konkretne kwoty.

