Mario Vargas Llosa
Cytaty
Nasza kultura jest za silna, zbyt agresywna. Czego dotknie, wszystko pożera. (…) Teraz już wiemy, jakie potworności kryją się za niesieniem postępu, za unowocześnianiem na siłę ludów prymitywnych. Po prostu ich zagłada. (…) W środowisku, w którym żyją, ich kultura całkowicie im wystarcza. A ponadto mają głęboką i wnikliwą wiedzę o tym wszystkim, o czym my już dawno zapomnieliśmy. Na przykład o związkach człowieka z naturą. Człowiek i drzewo, człowiek i ptak, człowiek i rzeka, człowiek i ziemia, człowiek i niebo. A także: człowiek i Bóg. O owej harmonii pomiędzy nimi a wszystkim, co ich otacza, nie mamy nawet pojęcia, bo zniszczyliśmy ją na zawsze
Ludzie ziemi byli silni, mądrzy, łagodni i zjednoczeni. Byli spokojni, pozbawieni gniewu. Przedtem, nie później. Ci, którzy odchodzili, wracali, wcielając się w dusze najlepszych. W ten sposób nikt nie umierał. (…) Ludzie ziemi żyli razem. Spokojni. Śmierć nie była śmiercią. Była odejściem i powrotem. Zamiast ich osłabiać, wzmacniała, przysparzając tym, którzy zostawali, wiedzy i snuły tych, którzy odchodzili. Jesteśmy i będziemy, mówił Tasurinczi. Wydaje się, że nie umrzemy. Ci co odchodzą, wrócili. Są tutaj. Są nami.
Pamięć jest jedną wielką pułapką: poprawia, delikatnie modeluje przeszłość stosownie do teraźniejszości.
Iresipt (…) chroni przed złym urokiem.
Co będzie ich trzymało razem, jeśli nic nie będzie ich odróżniać od innych? Nic i nikt.
Wszystkie diabły chyba zleciały się do lasu na tańce
Człowiek potrzebuje rodziny, żeby wędrować.
Zapoznał go pokrótce z filozofią, która pozwoliła plemieniu przeżyć do dziś. Rzeczą dla nich najważniejszą była pogoda ducha. Nigdy nie dać się utopić w łyżce wody ani w odmętach powodzi. Należy powstrzymać się przed uleganiem jakimkolwiek silnym namiętnościom, istnieje bowiem złowieszczy związek między duchem człowieka i duchami Natury, i każda gwałtowna zmiana w tym pierwszym prowadzi do katastrofy w przyrodzie.
Gniew i wściekłość to nieład w świecie, jak się wydaje. Gdyby ludzie nie wpadali w gniew, życie byłoby znacznie lepsze.
Twoje ciało jest cushmą duszy, niczym więcej
Bo kto jest czyściejszy i szczęśliwszy, odstępując od własnego przeznaczenia? Nikt. Bądźmy, kim jesteśmy, lepiej. Kto przestaje spełniać własne obowiązki, by zacząć spełniać obowiązek cudzy, straci swoją duszę.
Jeśli coś złego dzieje się z ziemią, to dlatego, że ludzie już o niej zapominają, bo nie troszczą się o nią, jak należałoby się troszczyć. Czy ziemia może mówić tak jak my? Żeby powiedzieć to, co chce powiedzieć, musi coś zrobić. Zadrżeć, może. Nie zapominajcie o mnie, jakby mówiąc. Ja też żyję, mówiąc. Nie chcę, żeby mnie źle traktowano. I pewnie takie były jej żale, gdy zaczęła tańczyć. Być może wymęczyłem ją zanadto. Być może Biali Ojcowie nie są tymi, za których uchodzą, ale są kamagarinimi związanymi z Kientibakoroim, i radząc mi, żebym na stałe tu osiadł, chcieli ziemi wyrządzić zło.

