Mario Vargas Llosa
Cytaty
Jestem realistą, panie konsulu, wiem, które bitwy są nie do wygrania.
Każdy z nas jest kolejno nie jednym, lecz wieloma. I te następujące po sobie osobowości, które wyłaniająSię jedne z drugich, zazwyczaj wykazują najbardziej Niespodziewane i zdumiewające kontrasty.
Miał taki stanowczy, świdrujący wzrok, typowy dla wierzących i fanatyków, który prawdę mówiąc, zawsze bardzo mnie denerwuje. Kłóci się z moim temperamentem. Nie odczuwam zbyt wielkiego podziwu dla męczenników, panie Casement, ani dla bohaterów. Ludzie, którzy idą na rzeź dla prawdy czy sprawiedliwości, nieraz czynią większą szkodę niż ta, której chcieli zaradzić.
Doctor Livingstone, I presume?
Zawsze znajdzie się w powieści lub w udanym wierszu element czy wymiar, którego nie uchwyci racjonalna analiza krytyczna. Krytyka jest bowiem działaniem rozumu i inteligencji, w kreacji literackiej zaś prócz tych czynników biorą udział, nieraz najistotniejszy, intuicja, wrażliwość, domyślność, nawet przypadek – wymykające się sieci, choćby o najbardziej gęstych okach, krytycznego badania. Dlatego nikt nikomu nie wytłumaczy, jak się tworzy dzieło – co najwyżej pomoże zdobyć umiejętność pisania i czytania. Reszty trzeba się nauczyć samemu, potykając się, upadając i wstając, bez wytchnienia.
Wolę bowiem czytać powieści, niż dokonywać ich wiwisekcji.
P e ł n a treść danej powieści (złożona z faktów podanych i pamiętanych) to sześcian.
W każdym micie istnieje zawsze, obok elementu wyobrażenia czy fantazji, obiektywny kontekst historyczny. Mit opiera się na zbiorowej subiektywności, która (...) usiłuje narzucić własną perspektywę.
Zmiany perspektywy mogą potęgować napięcie, wzbogacać opowieść, uwypuklać jej sens, czynić ją tajemniczą, niejednoznaczną, bardziej wielowymiarową, ale mogą ją także spłaszczać i rozbijać, jeśli stanowią tylko popisy techniczne i zamiast pozwolić rozkwitnąć zdarzeniom – iluzji życia – niszczą spójność przez niepotrzebne sztuczne zawikłania, które odbierają opowieści wiarygodność, jawnie demonstrując przed czytelnikiem jej naturę tworu wymyślonego. Z teoretycznego punktu widzenia rzeczywistość może się rozczłonkowywać w nieograniczone plany wyższe i niższe, a więc kreować niezliczone punkty widzenia.
W nieskończonym zawrocie spraw, jakim jest rzeczywistość, jesteśmy zdolni rozróżnić plany, poziomy – mechanizmy pamięci, absurdalne sensy, bieg świadomości, bogactwo odczuć i doznań.
Afryka nie jest dla słabych. (…) W Afryce słabi nie mają szans na przetrwanie. Wykończą ich węże, febra, zatrute strzały albo mucha tse-tse.
Wobec niezliczonych poziomów tworzących rzeczywistość ogromna jest także możliwość zmian.



