Marcel Lefebvre
Cytaty
Osoba poszukująca prawdy musi wyrzec się siebie, wyrzec się wszelkich tworów własnego umysłu, wyrzec się „wymyślania” prawdy.
s. 32
Kolumbia była jeszcze w roku 1966 w 95 procentach katolicka, była to zasługa państwa, które, poprzez swoją konstytucję, zapobiegało rozpowszechnianiu się sekt protestanckich; była to bezcenna pomoc dla Kościoła katolickiego! (…) Lecz w Kolumbii już się to skończyło! To podstawowe prawo zostało zniesione na życzenie Watykanu, poprzez zastosowanie wolności religijnej Soboru Watykańskiego II! Na skutek tego sekty mnożą się teraz bardzo szybko; a ci biedni i prości ludzie są bezbronni w obliczu propagandy sekt protestanckich, zepsutych przez pieniądze i środki sekt, które bez przerwy przybywają, aby indoktrynować analfabetów. Niczego nie dodaję. Czy zaprawdę nie jest to prawdziwy ucisk sumień, coś protestanckiego i masońskiego? Oto jak się kończy tak zwana wolność religijna soboru!
s. 165
Starajmy się podążać za Najświętszą Maryją Dziewicą i rozdepczmy głowę szatana. Nie zgadzajmy się na żaden dialog z nim. Co doprowadziło Ewę do upadku? Dialog z szatanem. I szatan ją zgubił. Jeśli prowadzi się dialog z szatanem, ze złym, z błędem, jest się zgubionym.
s. 172
W liberalnym katolicyzmie (jest to termin, którego używam ze wstrętem, gdyż jest to bluźnierstwo) ma ma miejsce zdrada zasad, którym odmawia się ich uznania, jest to praktyczne odstępstwo od wiary w społeczne królestwo naszego Pana Jezusa Chrystusa. Z zupełną słusznością, mówiąc o katolickim liberalizmie, można powiedzieć: „Liberalizm jest grzechem”.
s. 112
Przedmiotem potępienia nowych swobód przez papieży jest wolność edukacji. Bądźcie więc zgorszone, dusze niedoświadczone, liberalne umysły, które nie znacie same siebie, mózgi wyprane przez dwa wieki kultury liberalnej! Tak, przyznacie, że nie możecie tego zrozumieć: papieże potępiają wolność w edukacji! Co za zdziwienie! Co za skandal! Papież – i to jaki papież! Leon XIII, zwany przez niektórych liberalnym, potępia najświętszą wolność nauczania!
s. 91
Jeśli pójdę z prądem, z którym wy sami idziecie, wówczas będę osiągał takie same rezultaty. To znaczy wasze seminaria są zamykane, wasza seminaria są sprzedawane, kapłani, których kształcicie, nie mają już kapłańskiego ducha. Najlepszym dowodem tego jest fakt, że znaczna część spośród nich po dwóch, trzech albo czterech latach od święceń żeni się i porzuca kapłaństwo. Już nie chcę zajść tak daleko z naszymi seminarzystami. Ja pragnę prawdziwych kapłanów, kapłanów Naszego Pana Jezusa Chrystusa, którzy wierzą, którzy posiadają wiarę i którzy są gotowi cierpieć za swoją wiarę, oraz którzy są gotowi zrezygnować z tych światowych zwyczajów, jakie przeniknęły do środka Kościoła i jakie zalały zakrystie i kapłaństwo.
s. 213
Konieczne jest abyście dobrze zrozumieli, dlaczego za nic na świecie nie chcemy wiązać tej ceremonii ze schizmą. Nie jesteśmy schizmatykami. (…) W naszym wypadku absolutnie nie ma mowy o tym, aby się oddzielać od Rzymu i podporządkować się jakiejkolwiek obcej władzy oraz zakładać coś w rodzaju kościoła równoległego (…) Wprost przeciwnie, podejmujemy tę ceremonię, aby zamanifestować naszą więź z Rzymem, aby zamanifestować naszą więź z Kościołem wszech czasów, z papieżem i ze wszystkimi tymi, którzy po Drugim Soborze Watykańskim niestety mniemali, że muszą uznać błędy, ciężkie błędy, które prowadzą do zburzenia Kościoła i zniszczenia kapłaństwa katolickiego.
s. 230
Jesteśmy naprawdę wzburzeni, kiedy myślimy o tym, że pozwala się udzielać błogosławieństwa arcybiskupowi Canterbury, który nie jest kapłanem i jest heretykiem tak jak wszyscy anglikanie. Anglikańskie święcenia są nieważne, papież Leon XIII oświadczył to oficjalnie i ostatecznie. Żałuję bardzo, że nie lubi się tego wyrażenia, ale to jest prawda. Używanie tego wyrażenia nie oznacza, że chce się kogoś obrazić, a ja sam pragnę tylko jego nawrócenia. Jeśli jednak pomyśli, że jest on heretykiem, ale poproszono go, aby wraz z Ojcem Świętym pobłogosławił kardynałów i biskupów licznie zgromadzonych w Bazylice Świętego Pawła, jest to rzecz wprost nie do pojęcia! Nie do pojęcia!
s. 68
Nie mówmy więc, że ofiara Mszy świętej jest tylko ucztą pamięci, ucztą wspomnień, odbywaną tylko na wspomnienie tego, co Nasz Pan uczynił podczas Ostatniej Wieczerzy. Bo to jest bluźnierstwem, potwarzą rzucaną na naukę katolicką, potwarzą rzucaną na to, co uczynił i ustanowił Nasz Pan Jezus Chrystus. To przyczynia się do upadku kapłaństwa. Kapłan nie jest w żadnym razie tylko osobą prowadzącą ucztę pamięci. On jest nie tylko tym, który podczas uczty przewodniczy zgromadzeniu. Kapłan jest tym, który składa ofiarę. Kapłan jest tym, który sprawia, że Boży Baranek ofiarny zstępuje na ołtarz, że naprawdę jest obecny na ołtarzu.
s. 44
Kościół katolicki został w istocie ugruntowany na Krzyżu, na duchu ofiary, i dlatego dziś zanika także duch ofiary. Możecie to stwierdzić wszędzie w swoim otoczeniu. Ludzie nie chcą się już poświęcać, nie chcą się już umartwiać, chcą korzystać, chcą mieć coś z życia, nawet katolicy. A dlaczego? Dlatego że nie ma już ducha ofiary, dlatego że nie ma już Krzyża. A skoro nie ma już Krzyża, nie ma już także Kościoła katolickiego.
s. 278
Choć robię to samo co przedtem podczas trzydziestu lat i stworzyłem dzieło, które jest całkowicie takie samo jak moje wcześniejsze dzieło, oto zostaję nagle a divinis suspendowany, a być może wkrótce ekskomunikowany, wykluczony z Kościoła, nazwany odszczepieńcem, i nie wiem co jeszcze. Czy to naprawdę możliwe, aby to wszystko, co uczyniłem w ciągu trzydziestu lat, również zasługiwało na suspensę a divinis? Uważam, że wprost przeciwnie, byłbym wówczas ekskomunikowany, gdybym kształcił swoich seminarzystów tak, jak ich się dziś kształci w nowych seminariach. Gdybym wówczas nauczał katechizmu, którego dziś uczy się w szkołach, nazwano by mnie heretykiem. I gdybym wówczas w taki sposób odprawiał Mszę świętą, jak się ją dziś odprawia, byłbym podejrzany o herezje i wykluczono by mnie z Kościoła. A więc nic z tego nie rozumiem.
s. 57
Nawet jeśli Nowa Msza niekoniecznie musi być nieważna, jest ona jednak zatruta, zatruta fałszywymi zasadami, zatruta, ponieważ w pewnym sensie został zakryty charakter ofiary Mszy świętej, ofiary Krzyża.
s. 277



