(…) ilekroć Basia dobrnęła do tablicy bez potknięcia się o cudze, bądź o własne nogi, koledzy zapisywali ten… — Lucy Maud Montgomery
(…) ilekroć Basia dobrnęła do tablicy bez potknięcia się o cudze, bądź o własne nogi, koledzy zapisywali ten niezwykły fakt – w celu upamiętnienia go – na ścianie przedsionka.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Być może wielkie uczucie nie wkracza w nasze życie w blasku glorii jak rycerz na koniu; być może wkrada się cichutko jak stary przyjaciel; być może rozwija się w pozornej monotonii, by nagły błysk olśnienia ujawnił rytm i ukrytą muzykę. Być może miłość rozwija się naturalnie z pięknej przyjaźni, jak herbaciana róża z zielonego pąka.
Sami stwarzamy sobie życie, gdziekolwiek jesteśmy.
Może mimo wszystko, miłość nie zawsze zjawia się w życiu jak wspaniały rycerz poprzedzony fanfarami, otoczony przepychem?… Może zbliża się bezgłośnie i skromnie jak stary przyjaciel? Może ma pozory prozy, dopóki jakaś fala blasków, prześwietlająca nagle jej karty, nie wydobędzie z nich na jaw ukrytych rytmów i melodii?… Może… może miłość wykwita po prostu z serdecznej przyjaźni jak złocista róża z zielonego pąka?…

