Chcemy do Pafos, bo tam się narodziła Afrodyta! Z piany. I tylko z piany. Co prawda męscy szowiniści… — Katarzyna Grochola
Chcemy do Pafos, bo tam się narodziła Afrodyta! Z piany. I tylko z piany. Co prawda męscy szowiniści twierdzą, jakoby resztki męskości po kastracji Uranosa, któremu Kronos oberżnął wyżej wzmiankowaną, wpadły do morza i strzyknęły pianą, przyczyniając się do narodzin piękna, zmysłowości i radości. Ale to nieprawda. Z piany i samej piany.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Co postanawiam zacząć dietę, to nagle okazuje się, że znajomi, którzy nigdy nie robią wystawnych przyjęć, nagle właśnie na takie mnie zapraszają. Nie wiem skąd się dowiadują, że zamierzam głodować. Niewykluczone, że mają ścisły, pozawerbalny kontakt z moją lodówką – kiedy tylko pojawia się tam gar zupy z kapusty na cztery następne dni diety cud – dzwonią i mówią, że hinduski wieczór, albo polędwica z zielonym pieprzem, albo… Szczyt złośliwości.
A teraz wszyscy faceci w ogóle są do niczego, wszyscy są tacy sami – albo ma oprócz komórki wszyty esperal, albo jest po rozwodzie.
Mąż Mańki był wesołym człowiekiem. Kiedy urodził im się syn i pojechał do szpitala po żonę i dziecko, to wyszła pielęgniarka z zawiniątkiem i zapytała czyj to syn.
A on powiedział:
– Kocyk jest mój…
Mężczyzna zawsze rozpozna swoje dziecko po kocyku.

