Zapytałam dziecko niosące świeczkę: — Skąd pochodzi to światło? Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. — Powiedz… — Jonathan Carroll
Zapytałam dziecko niosące świeczkę: — Skąd pochodzi to światło?
Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. — Powiedz mi, dokąd teraz odeszło — odparł. — Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi.
s. 186
Więcej z tej książki
Zapytałam dziecko niosące świeczkę: – Skąd pochodzi to światło? Chłopczyk natychmiast ją zdmuchnął. – Powiedz dokąd teraz odeszło – odparł. – Wtedy ja powiem ci, skąd pochodzi.
Życie jest już wystarczająco skomplikowane. Nie trzeba żadnych kryminałów czy krzyżówek, żeby znaleźć sobie zajęcie.
Przy pomocy prezentów łatwo jest zdobyć serce dziecka.

