Interesowała się taoizmem, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam, ale który mówi o tym, że wszystko ma… — John Marsden
Interesowała się taoizmem, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam, ale który mówi o tym, że wszystko ma własną naturę i że im bardziej próbujesz w nią ingerować, tym większy robisz bałagan. W każdym razie mniej więcej tak to zrozumiałam. Las, ocean i wszystko inne, od słoni po jaskry, ma wewnętrzną słuszność, ale ludzie ciągle chcą to ulepszyć albo zmienić w coś, co im się przyda, podczas gdy tak naprawdę to kiepski pomysł.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
(…) Życie toczy się dalej. Dzieją się różne rzeczy. Jeśli pozwolimy im się dziać, dzieją się.
Wiem, że moje życie różni się od życia innych ludzi, lecz to samo może o sobie powiedzieć każdy człowiek. Mogę jedynie żyć dalej, codziennie starać się posuwać naprzód. Często robię trzy kroki do przodu i cztery do tyłu. Ale wystarcza mi, jeśli pod koniec miesiąca jestem o parę kroków dalej.
– Wiesz jakie jest życie – powiedział. – Stoisz na ruchomych schodach, które jadą w dół. Na początku wszyscy ci powtarzają, że musisz dotrzeć na górę. Tam czeka na ciebie wielki garnek ze złotem, a jeśli do niego nie dojedziesz, poniesiesz klęskę. No więc próbujesz, ale ci się nie udaje. Więc czujesz się fatalnie. I próbujesz jeszcze bardziej. Nadal ci się nie udaje. Czujesz się jeszcze gorzej. Potem niektórzy wciąż się starają. Inni dają za wygraną, pozwalają się zwieźć z powrotem na dół. I tak bez końca. Tak to wygląda. Życie. Aha, i nawiasem mówiąc, należysz do tych, którzy ciągle starają się bardziej. – Odchylił się na krześle. – A wiesz, co jest w tym najśmieszniejsze? – Skupił na mnie spojrzenie ciemnych oczu. – Że nie ma żadnego garnka ze złotem. Nigdy nie było i nie będzie. To tylko złudzenie. Pokazują ci zdjęcia gwiazd filmowych idących na rozdanie Oscarów i miliarderów na pokładach jachtów, żebyś myślała, że oni znaleźli ten garnek złota, ale gdybyś z nimi porozmawiała, być może usłyszałabyć prawdę. Część z nich nadal wbiega po ruchomych schodach.

