Pana Seweryna spotkałam przypadkiem (…) Wpatrywał się w okna okolicznych budynków mieszkalnych zadzierając… — Joanna Chmielewska
Pana Seweryna spotkałam przypadkiem (…) Wpatrywał się w okna okolicznych budynków mieszkalnych zadzierając głowę, schodził z chodnika na jezdnię i o mało go nie przejechałam. Ucieszyliśmy się obydwoje nadzwyczajnie.
– Nic się pani nie zmieniła! – zapewnił mnie pan Seweryn z zachwytem. – Nic a nic! Ciągle młoda! Ciągle piękna!
Rzecz gustu, jak wiadomo, nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba. Pan Seweryn zawsze miał dziwne upodobania.
s. 10Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
