– Ja NIE jadę! – krzyknęła Teresa i z impetem, zapewne dla udokumentowania decyzji, usiadła na tapczanie… — Joanna Chmielewska
– Ja NIE jadę! – krzyknęła Teresa i z impetem, zapewne dla udokumentowania decyzji, usiadła na tapczanie wprost na tacy, półmisku i szkielecie indyka.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Franciszek Włókniewski był zdania, że wszystkim zawiaduje ręka boska, ręce boskiej należy jednak trochę pomagać.
– W ogóle to ja coś wiem – oznajmił znienacka [Franek].
Spojrzałyśmy na niego wszystkie w nagle zapadłej ciszy. Ciocia Jadzia odruchowo podniosła aparat fotograficzny, tak jakby to coś, co Franek wie, miało się gdzieś ukazać.
Wypraszam sobie, żeby jakieś trupy nosiły przy sobie mój adres!

