Najpiękniejszym wydarzeniem szkolnym był „Powrót taty”. Dziewczyny z klasy mojej matki poprzekręcały sobie… — Joanna Chmielewska
Najpiękniejszym wydarzeniem szkolnym był „Powrót taty”. Dziewczyny z klasy mojej matki poprzekręcały sobie poemat (…) i moja matka zapamiętała wersję przekręconą. (…) „Dziatnęły krzyki, do przypa ojcadły, płaszczą mu się pod tul na łonie…” Dalej była „buła ogromnawa” i tym podobne perły.
s. 15Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Pożywiała się ta moja matka dosyć dziwnie [w ciąży], mianowicie jadła codziennie dziesięć deko kiełbasy i dziesięć deko landrynek.
s. 34
Autobiografia będzie uczciwa. Mogę sobie na to pozwolić z tej racji, że nie mam za sobą przestępstw, które należy ukryć po wieku wieków, amen.
s. 6
Dla kariery zeszmaciłam się raz, mianowicie zapisałam się do ZMP. Potrzebne mi było to ZMP jak dziura w moście i szczęśliwie mnie z niego później wyrzucono, ale z wszelkich rozważań, przykładów i licznych informacji wynikało, że bez dodatkowego argumentu na studia się nie dostanę. Pochodzenie miałam niewłaściwe, a protekcji żadnej, pozostawały stopnie w szkole i ewentualnie organizacja młodzieżowa. Omówiłyśmy kwestię w klasie, rozgrzeszyłyśmy się wzajemnie i zapisały się prawie wszystkie, które chciały iść dalej.
s. 316

