Chciałem ją wypełnić tak, jak mężczyzna wypełnia kobietę, ale po stokroć bardziej chciałem stać się grzechem… — Jerzy Pilch
Chciałem ją wypełnić tak, jak mężczyzna wypełnia kobietę, ale po stokroć bardziej chciałem stać się grzechem wypełniającym jej głowę.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Wszystkie imiona świata mają jakieś mniej lub bardziej odjechane powody. Po kimś, na cześć kogoś, po ojcu, po dziadku, dla szpanu. Bo po łacinie Margerytka znaczy perła. Bo babka była praczką, a Klara to patronka praczek. Bo św. Klaudiusz broni przed krostami, a w naszej rodzinie wszyscy mieli krosty. Bo chcieliśmy, żeby, jak dorośnie, była stewardesą, a św. Bona strzeże stewardes. Bo 13 maja było Serwacego. Bo Greta Garbo tak się nazywała. Bo bohater tej książki śnił mi się po nocach. Na pamiątkę pierwszej miłości. Na pamiątkę Marszałka. Na pamiątkę piłkarza, co strzelił bramkę na Wembley. Bo u nas wszyscy mieli imiona na A. Zawsze są jakieś mniej lub bardziej odjechane powody.
Polska w czasie owych słynnych długich weekendów jest zamknięta na głucho, nieczynne są urzędy, sklepy, burdele i większość restauracji, nie wychodzą gazety, ulice pustoszeją, ludzie zamykają się w domach, milionerzy odlatują na Karaiby albo na Mauritius, kloszardzi schodzą do kanałów, uliczne kurwy wyjeżdżają na wieś pomagać rodzicom, alkoholicy zapadają w deliryczne sny, wymarła Warszawa upodabnia się do własnych fotografii z lat pięćdziesiątych.
Są ludzie, co mówią wieloma językami obcymi i w żadnym z tych języków nie mają nic do powiedzenia. I tak samo są ludzie, co potrafią czytać w myślach, ale ani w ząb żadnej z tych myśli nie pojmą.

