Więcej z tej książki
[...] matka nie była moim wymysłem ani wynalazkiem sióstr, a jednak wciąż od nowa wyobrażałem ją sobie i zarazem odrzucałem.
s. 34
Jestem taka zmęczona, leżąc tutaj i nic nie robiąc przez cały dzień.
s. 70
Wszyscy obawialiśmy się jej trochę, kiedy milczała, ale znów przekonywała śpiewnym, rozmarzonym głosem, że to ona lęka się odrobinę nas, więc dlatego milczy.
s. 30

