Więcej z tej książki
W pewnym momencie życia, gdy naprawdę są nam potrzebne proste rozwiązania, osobą pukającą do drzwi bywa najczęściej posłaniec ze złymi wiadomościami.
Rozdział ósmy: Osiemnaście mieć lat aż do śmierci · s. 154
Nasza świadomość jest labiryntem i podobnie rzecz się ma z naszymi ciałami. Ciemno, gdziekolwiek spojrzysz, wszystko poza polem widzenia. Wszędzie pojawiają się jakieś niejasne wskazówki i wszędzie czyhają niespodzianki.
Rozdział siódmy: Jesień w Nowym Jorku · s. 142
Powiem coś banalnego: jeśli - jak powiadają - rzecz jest warta zrobienia, trzeba poświęcić jej wszystkie siły, a nawet niekiedy więcej.
Rozdział piąty: Nawet jeśli w tamtych czasach miałem długą kitkę · s. 107

