Günter Grass
Cytaty
Dialektycznie rzecz ujmując Wielki Skok to nie pośpieszna akcja, lecz proces ciągły, toczący się w kilku fazach. Skacze się nieprzerwanie.
Ach, turbocie! Twoja baśń kończy się źle.
Jestem. Ale nie mam siebie. Dlatego stajemy się dopiero.
Dewiza miasta nadal brzmi: Ani zuchwałe, ani lękliwe.
Nieskończenie wiele odcieni szarości między czernią a bielą: moje credo.
Ale łaskawa pani nie nadąża za modą. Coś gorszego nie może się kobiecie przytrafić.
Wszystko, zarówno nieszczęście, jak i szczęście (…) – zależy od wyższej woli, jest wytyczone przez opatrzność.
A Opitz łasował kminek. Wpadł w nałóg, ponieważ większe ilości kminku wywołują kminkowe odurzenie: utrzymane w zielonawej tonacji sny na jawie, w których padół płaczu stawał się na powrót miejscem zdatnym do zamieszkania, zasiedlonym przez nimfy i muzy śpiewające nigdy niezapisane wiersze, w których zwyciężał pokój, zawsze tylko pokój.
Historia brzemienna w skutki. Wszędzie nieuregulowane rachunki.
To, co po, jest zawsze tym, co przed. Na to, co nazywamy teraźniejszością, na to ulotne teraz-teraz-teraz, pada stale cień minionego teraz, tak że również drogę ucieczki do przodu, zwaną przyszłością, można przebiec jedynie na ołowianych nogach.
Dół chce być górą
Nie żaden – inny porządek.
Machinacje pod osłoną fasad i katolickie konszachty podawały się za politykę.



