Wróciła do domu. Paul wciąż leżał na kanapie w salonie, z głową odchyloną do tyłu, głośno chrapiąc. Patrzyła n… — Graham Masterton

Wróciła do domu. Paul wciąż leżał na kanapie w salonie, z głową odchyloną do tyłu, głośno chrapiąc. Patrzyła na niego przez chwilę i uświadomiła sobie, że już go nie kocha. Myśl ta, choć trochę bolesna, w gruncie rzeczy przyniosła jej ulgę.

Więcej z tej książki

  • Utrzymywanie pokoju to niekończące się rozczarowanie [...].

  • Mitologia to swego rodzaju terapia. To sposób, w jaki pojmujemy swoje miejsce na świecie. Tak naprawdę nie ma na nim syren i czarownic [...]. Jesteśmy tylko my.

  • Nigdy nie zapominaj, że wszystko ma swoje granice [...]. Im więcej będziesz dawać z siebie ludziom, tym więcej będą chcieli od ciebie brać.

Wszystkie cytaty z tej książki