Znikąd nie spodziewałem się już ratunku i chciałem umrzeć. A jednak działo się coś dziwnego, ilekroć… — Gabriel García Márquez
Znikąd nie spodziewałem się już ratunku i chciałem umrzeć. A jednak działo się coś dziwnego, ilekroć nawiedzało mnie to pragnienie, natychmiast myślałem o niebezpieczeństwie. Myśl ta dodawała mi sił do dalszej walki.
Więcej z tej książki
Skoro nie można zmienić rzeczywistości słowami, zakląć jej, należy odwrócić się od słów...
Zaczęło się to w szkole średniej; nauczyciel matematyki mówił nam o materializmie dialektycznym, chemik pożyczał prace Lenina, a fizyk stawiał dobrą ocenę, kiedy się rozumiało sens walki klasowej [...]. Potem chciałem być dziennikarzem, pisać powieści i zrobić coś pożytecznego dla ludzi. Te trzy sprawy były, myślę teraz, nierozłączne i musiały prowadzić mnie drogą, jaką poszedłem.
Popatrz no, każdy tekst Julia jest inny, a u mnie wszystko jest zawsze takie samo...

