Podbiegł, pochwycił ją, całował jej usta, a potem całą twarz, jak spragnione zwierzę chłepczące wodę u… — Franz Kafka
Podbiegł, pochwycił ją, całował jej usta, a potem całą twarz, jak spragnione zwierzę chłepczące wodę u znalezionego wreszcie źródła. W końcu całował jej szyję w miejscu, gdzie jest krtań, i długo przywarł do niej ustami.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Gdy się żyło na świecie trzydzieści lat i samemu musiało się przez życie przebijać, jak to mnie przypadło w udziale, człowiek staje się odporny i nie bierze już tak poważnie żadnych niespodzianek.
Jeżeli namaluję tu jednego przy drugim wszystkich sędziów i pan będzie się przed tym płótnem bronił, więcej pan wskóra przed nim niż przed prawdziwym sądem.
s. 156
Pan jest aresztowany, pewnie, ale nie powinno to panu przeszkadzać w wykonywaniu zawodu. I nie powinno to również wpłynąć na codzienny tryb pańskiego życia. - W takim razie nie jest tak straszną rzeczą być aresztowanym - powiedział K. i przystąpił blisko do nadzorcy.

