Słychać takty marsza weselnego. [...] To taka ironiczna melodyjka poprzedzająca każdą katastrofę. — Éric-Emmanuel Schmitt
Słychać takty marsza weselnego. [...] To taka ironiczna melodyjka poprzedzająca każdą katastrofę.
s. 98
Więcej z tej książki
Kiedy mają mówić o uczuciach, poeci często odwołują się do geografii, bo albo chcą znaleźć drogę, albo - przeciwnie - zabłądzić.
s. 141
Kto nie ma tej dziecinnej wiary, że istnieje jakaś sprawiedliwość? Sprawiedliwość wpisana w porządek świata, która prędzej czy później sprawia, że kara dosięga niegodziwców, a dobrzy zostają nagrodzeni.
s. 135
Człowiek jest tak cudownie skonstruowany, że zawsze zrzuca winę na innych. Albo przynajmniej wynajduje sobie okoliczności łagodzące.
s. 122

