Czy jest coś równie głupiego, jak samemu sobie się podobać, samego siebie podziwiać? A z drugiej strony, co z… — Erazm z Rotterdamu
Czy jest coś równie głupiego, jak samemu sobie się podobać, samego siebie podziwiać? A z drugiej strony, co z tego, co byś mógł czynić, będzie wdzięczne, będzie miłe, co będzie piękne, jeśli sam się sobie nie podobasz?
Quid autem aeque stultum, atque tibi ipsi placere? te ipsum admirari? At rursum quid venustum, quid gratiosum, quid non indecorum erit, quod agas, ipse tibi displicens? (łac.)
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Jeżeli cię do rozkoszy ciągnie, to dziewczęta, które tu mają pierwsze słowo, całym sercem lgną do głupców, a przed mądrym nie inaczej się wzdrygają i nie inaczej go unikają jak skorpiona.
Jeżeli roztropność polega na doświadczeniu, to komuż to przysługuje zaszczyt jej tytułu, czy mądremu, który bądź to z poczucia wstydu, bądź to z nieśmiałości do niczego się nie bierze, czy głupiemu, którego od niczego nie odstrasza ani wstyd, bo go nie ma, ani niebezpieczeństwo, bo się go nie domyśla?
Pytam ja, czy może kochać kogoś ten, kto sam siebie nie cierpi? Czy może żyć w zgodzie z innymi, kto sam ze sobą jest niezgodny? Czy może być komuś miły, kto sam dla siebie jest przykry i uciążliwy? Myślę, że tak nie będzie twierdził nikt, chyba że od samej Głupoty byłby głupszy.

